19 lutego, 2025 · Realizacje

Dwupoziomowe mieszkanie na Mokotowie: nowe schody, łazienka zamieniona na gabinet

Czwarte piętro. Budynek z lat 70. na Mokotowie, bez windy. Każdy worek gruzu z tego remontu zjechał na dół na plecach. To nie jest ciekawostka do opowiadania, to pozycja w harmonogramie: ilość rzeczy do wyniesienia decyduje o kolejności prac.

Zestawienie przed i po: wnętrze dwupoziomowego mieszkania na Mokotowie
Zestawienie przed i po.

Mieszkanie jest dwupoziomowe. Zaczęliśmy od dolnej kondygnacji. Podłogę sprawdziliśmy pod kątem nośności, zanim cokolwiek na niej położyliśmy. Tam, gdzie nie było czego ratować, zrobiliśmy nową wylewkę i ułożyliśmy panele. Reszta została. Instalację grzewczą zaktualizowaliśmy w całym mieszkaniu, kaloryfery wymieniliśmy. Ściany i sufity zagruntowaliśmy i pomalowaliśmy dwa razy, w kolorach dobranych do układu pomieszczeń.

Schody: rozbiórka i węższa konstrukcja

Najtrudniejsza była przebudowa schodów na piętro. O zakresie decydował stan techniczny: część dało się przerobić, część trzeba było rozebrać do zera i zrobić od nowa. Nowa konstrukcja jest węższa i dopasowana do układu mieszkania. Wejście wyprofilowaliśmy, wręgę przesunęliśmy.

Zysk z węższych schodów zobaczyliśmy pod nimi. Powstało miejsce, którego wcześniej nie było, i zabudowaliśmy je w całości: szafa z laminowanej płyty wiórowej, wpasowana w to, co zostało po nowym biegu.

Zestawienie przed i po: schody na piętro i zabudowa szafy pod schodami
Węższy bieg schodów, a pod nim pełna zabudowa szafy.

Z łazienki gabinet

Na górze była łazienka. Miał być gabinet. Skuliśmy kafelki, zaślepiliśmy przyłącza wodno-kanalizacyjne i przygotowaliśmy pomieszczenie pod nową funkcję. Ściany i sufit poszły trzy razy gipsem, wyrównane pod malowanie. Trzy razy, nie dwa, bo po skuciu płytek ściana nie jest równa i jedna warstwa tego nie nadrobi. Na podłogę położyliśmy panele w systemie pływającym.

Zaślepienie przyłączy wodno-kanalizacyjnych brzmi jak drobiazg na liście prac. Woda w tym pionie nadal jest, tylko nie ma już gdzie wyjść, i to od tego zaślepienia zależy, czy tak zostanie.

Wymieniliśmy też dwa okna połaciowe: więcej światła w pomieszczeniu i lepsza izolacja termiczna.

Zestawienie przed i po: pomieszczenie na górnym poziomie po adaptacji dawnej łazienki na gabinet
Górny poziom: z łazienki gabinet, z dwoma nowymi oknami połaciowymi.

Salon, kuchnia, gaz

W części kuchennej salonu zdemontowaliśmy stary bar i ściany, żeby otworzyć przestrzeń pod nowy aneks. Zamontowaliśmy odprowadzenie do okapu, rozdzielacz pod piecem i wymieniliśmy filtr gazu. Trzy kontakty elektryczne przesunęliśmy pod nowe rozplanowanie kuchni i salonu.

Budynek bez windy i z ograniczonym dostępem technicznym nie ułatwia niczego. Nie znaczy to, że nie da się w nim przebudować schodów ani zamienić łazienki na gabinet. Znaczy tylko tyle, że najpierw trzeba sprawdzić, co utrzyma ciężar, a co idzie do rozbiórki, i dopiero potem obiecywać termin.