Zastaliśmy biuro ustawione pod zupełnie inną pracę niż ta, która miała się tu odbywać. Pod ścianami stały szafy pamiętające czasy PRL-u. Punkty elektryczne siedziały tam, gdzie kiedyś stały biurka. Podłoga była zużyta. Sala szkoleniowa potrzebuje czegoś odwrotnego niż biuro: pustej przestrzeni, którą co tydzień można ustawić inaczej.

To nie był remont biura, tylko zmiana funkcji pomieszczenia, a przy zmianie funkcji nie da się poprzestać na malowaniu. Sala ma inne wymagania niż biuro: inaczej rozłożony prąd, inną podłogę, pustą przestrzeń zamiast zabudowy pod ścianami.
Zaczęliśmy od szaf. Wyglądały jak część budynku, dopóki nie zaczęliśmy ich odkręcać. Poszły w całości i dopiero wtedy było widać, ile metrów sala ma naprawdę do dyspozycji. Od tej chwili przestrzeń dało się planować od zera, pod organizatorów i uczestników, a nie pod to, co zostało po poprzednim układzie.
Starą podłogę zdjęliśmy, na jej miejsce weszła wykładzina biurowa. To był wybór pod akustykę. Tam, gdzie ktoś mówi przez kilka godzin, a uczestnicy przesuwają krzesła, wyciszenie robi więcej niż wygląd podłogi na zdjęciu.
Ściany wymagały pracy, zanim w ogóle padło słowo malowanie: szpachlowanie, wyrównanie powierzchni, dopiero potem kolor. Poszły jasne, neutralne barwy. Robią tu robotę, której nie widać na liście prac, bo sala wygląda po nich na większą i jaśniejszą, niż jest. To pomieszczenie ma być reprezentacyjne, przychodzą do niego ludzie z zewnątrz, na spotkania i prezentacje.
Elektryka

Najwięcej roboty poszło w instalację elektryczną. Wymieniliśmy okablowanie i przenieśliśmy punkty elektryczne. Nie kosmetycznie, tylko pod nowy sposób korzystania z sali: tak, żeby sprzęt multimedialny i biurka dało się rozstawiać tam, gdzie akurat są potrzebne, a nie tam, gdzie zostało gniazdko po dawnym biurze.
Ostatnia była rozdzielnia elektryczna. Wymieniliśmy ją w całości. Sala, w której jednocześnie pracują urządzenia multimedialne i komputery, obciąża instalację inaczej niż biuro z kilkoma lampami. Nowa rozdzielnia to bezpieczeństwo całego obiektu i kontrola nad zużyciem energii.

Łazienkę przy sali odświeżyliśmy na końcu. Wymieniliśmy armaturę sanitarną: umywalkę, toaletę, kafelki. Przy zakresie całej sali to drobiazg, ale użytkownicy trafiają tam przy każdej przerwie i to stamtąd wracają z opinią o całym obiekcie.
Po tych pracach salę da się ustawiać pod konkretne szkolenie. Nie pod to, gdzie zostały szafy i gniazdka po dawnym biurze.
